Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
4563 3cd5
Reposted fromWhiltierna Whiltierna
Jak można zastąpić kimś innym miłość swojego życia?
— Tess Gerritsen
Reposted fromnacpanaa nacpanaa viazwyklajakzawsze zwyklajakzawsze
Mam ciężki charakter, ale serce dobre.
— (via niewidoczny-smutek)
Reposted fromdivi divi viazwyklajakzawsze zwyklajakzawsze
bądź bardzo obok.
Reposted frommarlena marlena viazwyklajakzawsze zwyklajakzawsze
Dlaczego przyjaźni nie traktuje się na równi ze związkiem? A może jest lepsza? Dwoje ludzi pozostaje razem przez lata, a wiążą ich nie seks, nie atrakcyjność fizyczna, nie pieniądze, nie dzieci, nie własność, lecz wzajemna zgoda na bycie razem, wzajemne zobowiązanie wobec unii, która nie daje się skodyfikować. Przyjaźń oznacza bycie świadkiem dręczących nieszczęść przyjaciela, długich okresów nudy i rzadkich triumfów. To przywilej bycia przy drugiej osobie w jej najtrudniejszych chwilach i świadomość, że samemu też można się przy niej czuć podle.
— Hanya Yanagihara - Małe życie
2528 04aa 500
Reposted fromtakiezycieeee takiezycieeee
„W innym wymiarze, w dalekiej galaktyce, w środku Universum, żyje grupa nieśmiertelnych istot zwanych Władcami Czasu, posiadają wszelkie atrybuty doskonałości, są wszechmocni, wszechwiedzący, sprawiedliwi i wszechmiłujący. Pilnują oni całego stworzenia. Są odpowiedzialni za utrzymanie ewolucji wszystkich form życia w całym swoim dominium. Co jakiś czas któryś z nich jedzie na wakacje. Pewnego razu przyszła wreszcie kolej na Seta. Set udał się do agencji podróży, by znaleźć dla siebie miejsce na spędzenie zasłużonego urlopu.


- No cóż, panie Set – rzekł agent – mamy wolne miejsca na dalekich krańcach naszego systemu gwiezdnego, na ,,Czerwonej” planecie. Może pan tam leżeć do góry brzuchem i cieszyć się wszystkimi przyjemnościami życia.
– Byłem tam ostatnio i jest tam wspaniale, ale wolałbym coś bardziej egzotycznego – odparł Set.
– To może będzie panu odpowiadała ,,Zielona” planeta w sektorze gwiezdnym 401. Można tam odpoczywać w idealnym spokoju i ciszy. Ostatnio jest to bardzo popularne miejsce.

– Nie – odrzekł Set – wolałbym okolicę, w której mógłbym stawić czoło jakimś wyzwaniom.

– To spodoba się panu spiralna galaktyka Nyx 73, w której będzie pan pełnił rolę ,,bóstwa przewodniego i opiekuńczego” – dla wszystkich istot tej galaktyki, bardzo przyjemne wczasy.


– Nie o to mi chodzi – odparł Set – na co dzień istoty, którymi się opiekuję uważają mnie za Boga, którym przecież nie jestem i nawet mnie czczą. Wolałbym coś bardziej aktywnego, niepowtarzalnego, egzotycznego co stanowiłoby prawdziwe dla mnie wyzwanie.

Agent zastanowił się przez chwilę i powiedział:
– Myślę, że mam coś takiego. W odmiennym wymiarze, na dalekich krańcach kosmosu znajduje się bardzo mały sektor gwiazd zwany ,,Drogą Mleczną”. Nie wiadomo skąd wzięto taką nazwę. Jest w nim ,,Niebieska” planeta; można tam bawić się z samym sobą i innymi Władcami Czasu, którzy spędzają tam swój urlop. Główną rozrywką jest ,,zabawa w chowanego”. Jest tam bardzo popularna. Zanim pan tam pojedzie, musi pan zdecydować, ile wcieleń chce pan otrzymać i jaką rolę odgrywać w danym życiu. Ponieważ w naszym wymiarze nie istnieje czas i jest pan nieśmiertelny, może pan dostać tyle żyć, ile pan zechce. Zaraz po pierwszym wcieleniu na niebieskiej planecie, zapomni pan, kim jest, aby mógł pan szukać siebie za każdym razem – w każdym życiu od nowa. Pomiędzy życiami musi pan wybrać, w co się chce bawić w następnym życiu. Musi pan także wybrać dla siebie płeć i rasę. W każdym życiu są bardzo fajne gry i zabawy zwane rodziną lub relacjami. Te dopiero potrafią człowieka rozśmieszyć!


Set się zainteresował:
– To brzmi wspaniale. Proszę mi jeszcze powiedzieć o innych grach i zabawach, w których mogę uczestniczyć, podczas gdy będę próbował odnaleźć siebie.

- Och, jest ich bardzo dużo. We wszystkich może pan wziąć udział podczas swych wakacji.

Bardzo popularna jest ,,zabawa w wojownika”. W tej zabawie może pan zobaczyć, ile razy można pana zabić w bitwie albo w innych okolicznościach, w których pomaga pan innym sprawdzić to samo. To bardzo zabawna gra, a najzabawniejsze jest w niej to, że wszyscy traktują ją serio. Większość bierze w niej udział około 600 razy, ze względu na specjalny program, takie wewnętrzne przepisy dla wczasowiczów na niebieskiej planecie, które nazywają się – Karma. Mówię panu, można umrzeć ze śmiechu, taka fajna zabawa.

Jest też ,,zabawa w kupca” lub ,,biznesmena”. Pokazuje, ile razy można się wzbogacić, a później wszystko stracić. Bardzo interesująca, pyszna rozrywka.

W czasie turnusu może pan także zagrać w grę ,,władca i poddani”, lub ,,polityk i wyborcy”, gdzie wymyśla i ustala pan sam reguły własnej gry, dla innych wczasowiczów. Musi pan jak największą ilość poddanych lub wyborców, czyli innych wczasowiczów, wywieść w pole. Nieźle się można przy tym ubawić.

Bardzo ekscytujące są zabawy w ,,złodzieja”, ,,człowieka mafii”, lub ,,dyktatora”, musi pan w jak najkrótszym czasie maksymalnie okraść i zabić tylu wczasowiczów ile się da. Z powodu wewnętrznych przepisów - Karma, później role się odwracają i przez kilkaset wcieleń, bierze pan udział w grze w ,,biedaka”, gdzie inni wczasowicze pana okradają, gnębią i zabijają. Naprawdę bardzo ekscytujące.

A co by pan powiedział na zabawę w woła roboczego? Polega ona na tym, że robi się to samo codziennie przez osiem godzin przez około pięćdziesiąt lat i dostaje się za to tyle pieniędzy, by nakarmić rodzinę i od czasu do czasu się upić. Dość popularna gra wśród wczasowiczów.

Jeśli wybierze pan płeć żeńską, może pan sprawdzić, ile razy potrafi posprzątać dom i ugotować, zanim zużyje pan swoje ciało. Nie bardzo rozumiem, ale mam wrażenie, że ta gra ma także pomóc innym urlopowiczom w zabawie, którą nazywają ,,narodzinami”.

Jedną z najpopularniejszych rozrywek jest, niech pan słucha uważnie, zabawa, która trwa równocześnie z innymi zabawami. Nazywa się ,,zabawą w ofiarę i cierpiętnika”. Tu się pan dopiero uśmieje! Boki zrywać zobaczy pan, ile zwykłych sytuacji potrafi pan przekształcić w tragedię – całe tysiące! Ile razy może pan umrzeć na jakąś chorobę, ile razy spowodować, że będzie pan, jak mówią, nieszczęśliwy. Zdaje się, że przy tej grze trzeba tak wytrenować umysł, by potrafił negatywnie oceniać i osądzać różne rzeczy. Ja w ogóle nie mogę jej pojąć. Zdaje się, że wysyłają urlopowiczów do specjalnych szkół, by się jej dobrze nauczyli. Ale pierwsze nauki pobiera się u tych wczasowiczów, którzy bawią się w rodziców. Jak pan trochę poćwiczy, to na pewno pan się zorientuje, o co w niej chodzi.

Ale jest jeszcze lepsza: ,,zabawa w studiowanie” – zobaczy pan w niej, ile teorii filozoficznych można włączyć do swej kolekcji podczas jednej gry w odnajdywanie siebie. Jeśli stanie się pan w niej dobry, może przekształcić się w ,,grę w profesora”, lub jeszcze lepiej ,,zabawę w guru”, w której uczestnik myśli, że jest oświecony, i pomaga innym urlopowiczom bawić się w studiowanie.

Lecz najbardziej wyrafinowaną zabawą, która trwa w trakcie innych zabaw na niebieskiej planecie jest, gra w ,,religię” i duchowość, w trakcie której trzeba wierzyć w coś czego nie ma, zamiast szukać samego siebie. Niektórzy urlopowicze tak zafascynowani są tą niesamowitą grą, że łączą się w grupy tzw. wyznawców i konkurują ze sobą, robią specjalne obrzędy i jakieś inne dziwne rzeczy których nie rozumiem, czasami się zabijają, dla czegoś co sami wymyślili a nie istnieje. Naprawdę zadziwiająca i wciągająca na wiele set, a nawet tysiące wcieleń gra. Prawdziwy rarytas!

– Jednakże niech pan uważa! Gra w religię i duchowość dlatego jest tak wyrafinowana, gdyż kryje się w niej wyjście i zakończenie urlopu na niebieskiej planecie, gdy już pan uzna, że wystarczy wyzwań i zabaw i odnajdzie pan samego siebie i znudzi się to już panu, ciągłe szukanie siebie, to z powodu programu Karma, odrodzi się najpierw pan jako nauczyciel, który wyzna prawdę innym wczasowiczom, lecz ci nie będą słuchać jedynie pana zabiją! Potem będą czcić pana jako proroka i mesjasza. To będą ci którzy dopiero co rozpoczęli urlop na niebieskiej planecie i ,,zabawę w chowanego”. Po prostu dlatego nie będą zainteresowani pana prawdą, bo będzie im to psuło całą zabawę i skończyli by zbyt wcześnie wypoczynek i nie poznaliby innych fajnych gier.

Na sam koniec wczasów odrodzi się pan niedaleko miejsca zwanym Bodhgaja i pod drzewem bodhi zrozumie pan, że to definitywny koniec urlopu i nie ma sensu więcej ,,zabawiać się w chowanego” i czas wracać do pracy, będzie pan nauczał innych urlopujących Władców Czasu, którzy też już będą blisko końca turnusu i tak jak pan będą już mieli dużo za sobą atrakcji i zabaw. Powie im pan całą prawdę, tym razem pana nie zabiją, tylko będą zainteresowani i najpierw pojedyńczo pan, a później inni małymi grupkami, będziecie opuszczać niebieską planetę.

– I co pan na to, panie Set? Jeśli pan się zapisze dostanie pan pierwsze 450 wcieleń gratis od firmy. Lecz od razu zastrzegam żeby w pełni doświadczyć wszystkich wyzwań, zabaw i gier na niebieskiej planecie trzeba przeżyć minimum około 6000 wcieleń w różnych kombinacjach, niektórym nieśmiertelnym tak się spodobała ,,zabawa w chowanego”, że musieliśmy zapisywać na dodatkowe turnusy, wprost nie mogą się nachwalić, jest to bowiem rodzaj nowego aktywnego wypoczynku, który ostatnio zdobywa sobie rzesze wiernych wielbicieli, coś w rodzaju ekstremalnych sportów.

Gwarantujemy doskonałą iluzję, że przez pierwsze kilka tysięcy wcieleń, nie rozpozna pan, kim naprawdę jest, by nie psuć wyśmienitej zabawy. Jedynie musi pan podpisać zgodę, że w trakcie turnusu na niebieskiej planecie, będzie pan przestrzegał wewnętrznego regulaminu i programu o nazwie – Karma. To tylko uatrakcyjni całą zabawę.

Zachwycony Set:
– To brzmi wspaniale! Prawdziwie egzotyczne wakacje! Proszę mnie zapisać na wczasy na niebieskiej planecie. To musi być cudowne przeżycie, szukać samego siebie, przez tyle wcieleń!

ANTHONY BRASKO
„WCZASY NA NIEBIESKIEJ PLANECIE”
Wszyscy zgodnie orzekli, że nigdy nie będą brali ze sobą żadnych map, bo najciekawsze są podróże w nieznane.
— Tove Jansson
Reposted frompesy pesy viatakiezycieeee takiezycieeee
9632 5abe
Reposted fromkarahippie karahippie viaPoranny Poranny
Dlaczego czasami tak trudno jest rozmawiać? Zamiast prośby o wyjaśnienia serwujemy chłodne spojrzenia. Zamiast żartu - milczenie. Potrzebujemy rozmowy jak dobrego jedzenia, a dobrowolnie wybieramy emocjonalna anoreksję. W środku wszystko krzyczy: mów do mnie! obejmij mnie! kochaj mnie! a jedyne co wychodzi z naszych ust, to słowa nie mające żadnego znaczenia

— - Jarosław Borszewicz
Reposted fromlouve louve viamonowiec monowiec
3648 e70f 500

Reposted fromKiro Kiro
5818 d051
9644 1d73
5750 52af
Reposted fromadzix69 adzix69 viaMcHarvey McHarvey
Zamknięty jestem w swoim ciele do końca życia  i nikt mi nie otworzy tej klatki.
— Marek Hłasko
Reposted fromazathiana azathiana viakubik kubik
Chciałem Cię tak szalenie rozkochać w sobie, jak sam się w Tobie kochałem.
— Charlotte Bronte
Reposted frompesy pesy viaharridan harridan
5818 d051
9644 1d73
5750 52af
Reposted fromadzix69 adzix69 viaMcHarvey McHarvey
Zamknięty jestem w swoim ciele do końca życia  i nikt mi nie otworzy tej klatki.
— Marek Hłasko
Reposted fromazathiana azathiana viakubik kubik
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl